Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

11 styczeń 2018

Podsumowanie XI kolejki BeLKA

Pierwszym meczem I ligi w 2018 roku była rywalizacja derbowa pomiędzy Signum Seven Katowice, a Manhattanem Katowice. W nowy rok dużo lepiej wszedł zespół gości, który pewnie wygrywa spotkanie różnicą 21 punktów. W meczu zanotowano aż 38 fauli, co wpłynęło na małą płynność w grze obu zespołów oraz duży chaos, który momentami panował na boisku. Wśród zawodników Seven najlepiej punktującym zawodnikiem okazał się Adrian Kozioł (24 punkty), z kolei Mateusz Pawlik, który zanotował 23 „oczka” był najlepszym strzelcem w zespole gości.

Kolejna w harmonogramie niedzielnej kolejki Belki była potyczka Zmarnowanych Talentów Bytom z Basketem Mikołów. Zawodnicy obu zespołów przystąpili do meczu z tylko jednym zawodnikiem na ławce rezerwowych. Rywalizacja mocno zacięta, prowadzenie w spotkaniu zmieniało się wielokrotnie. O wyniku spotkania zdecydowała 3 odsłona gry wygrana przez ZT 17 do 3. Ostatecznie gospodarze wygrywają rywalizację wynikiem 64:54. Zawodnikiem spotkania zostaje Łukasz Klasa, który notuje double-double na poziomie 30 punktów i 11 zbiórek.

Do rywalizacji We Got Game Zabrze i Drozda Katowice, oba zespoły przystępowały z taką sam ilością punktów w ligowej tabeli. Stawką spotkania było zostanie samodzielnym wiceliderem tabeli. Zabrzanie w każdej odsłonie gry okazują się lepsi i gładko ogrywają swoich rywali z Katowic różnicą 21 punktów. Punkty zdobyte przez obydwa zespoły rozłożyły się równomiernie wśród wszystkich zawodników, a najlepszym strzelcem spotkania okazał się Bogusław Kozieł, który zanotował na swoim koncie tylko 11 punktów.

W ostatnim meczu I ligi Grom Katowice ogrywa Batorego Warriors stosunkiem 50 do 34. Spotkanie nie stało na najwyższym poziomie, co dobrze odzwierciedlała pierwsza połowa gry, w której zawodnicy w sumie zdobyli tylko 29 oczek. Gracze Batorego kończą spotkanie z 26% skutecznością rzutów z gry, z takim wynikiem ciężko myśleć o wygranej z kimkolwiek w I lidze. Grom dzięki zwycięstwu poprawia swój bilans w tabeli, na chwilę obecną katowiczanie wygrali 4 z 10 swoich meczów ligowych.

II liga

Po 11 kolejkach względnie wyraźną sytuację mamy jedynie na samym szczycie i samym dole tabeli II ligi.

Na fotelu lidera z dwupunktową przewagą nad kolejną ekipą znajdują się Hajduki, które ostatnią i jedyną porażkę doznały w debiucie w lidze. Od tamtego czasu wszystko jest do przodu, choć nie zawsze łatwo. W niedzielę chorzowianie musieli do ostatnich sekund walczyć z innym debiutantem, ekipą z Czerwionki-Leszczyn. Ci ostatni po ciężkim starcie coraz lepiej czują się w lidze, co oznacza, że stają się coraz trudniejszym rywalem. Niewysoki skład Hajduków mógł jednak kolejny raz liczyć na skutecznego za trzy Borysa Balona, który zagwarantował prawie połowę punktów drużyny.

Ekipą, która zwłaszcza swoim doświadczeniem może zagrozić Hajdukom (i jedyną, która ich pokonała) jest Heavyweight. Weterani z Gliwic nie imponują szybkością i na tle młodszych rywali wydają się być z innej epoki. Wszystko to jednak weryfikuje boisko, bo gdy przychodzi do grania niczego im nie brakuje. Mają mocno obsadzone wszystkie pozycje i w ofensywie każdym elementem gry mogą zaszkodzić przeciwnikom. Ich problemem, który trzyma ich wciąż w II lidze jest jednak trudność z cotygodniową mobilizacją. W spotkaniu z Drink Team gliwiczanie potrzebowali trochę czasu, aby się obudzić, ale już w kwarcie 2 utrzymali rywali na poziomie 4 pkt.

Dalej jest już bardzo ciasno, a różnica pomiędzy 3 a 8 zespołem wynosi ledwie 3 pkt. Trzecie Naturalnie gra w tym roku bardzo w kratkę – niedzielnego spotkania, co prawda wygranego, nie można jednak oceniać jako sukcesu. Po raz pierwszy w tym sezonie Stara Matura była „w grze” do ostatnich minut meczu. Naturalnie pozwalało im na bardzo dużo, sami natomiast z uporem maniaka próbowali wstrzelić się za 3 pkt (3 na 23). Finalnie jednak są kolejne punkty w tabeli, a co przyniesie kolejny tydzień – nikt nie wie. Stara Matura miejmy nadzieję zmniejszy dystans do rywali, jeśli nie w tabeli to przynajmniej w poszczególnych spotkaniach.

Tyle samo punktów co Naturalnie zgromadził też OKKS. Zawodnicy z Orzecha nie przepadają najwyraźniej za porannym graniem zwłaszcza przeciwko strefie, co w niedzielę starał się wykorzystać WWShop. Udało się w pierwszej kwarcie, ale z każdą kolejną OKKS dochodził do siebie, a największy udział w końcowym zwycięstwie miała dwójka braci Szulców.

High five:

I liga

Arkadiusz Diotallewi (ZT) – 25 pkt (63%), 6 zb, 25 eval
Jakub Chorążak (WGG) – 9 pkt, 5 zb, 8 as, 4 stl, 18 eval
Łukasz Kosmowski (Manhattan) – 12 pkt (57%), 4 zb, 5 as, 19 eval
Łukasz Klasa (Basket) – 30 pkt, 11 zb, 2 as, 28 eval
Bartosz Matysiak (Grom) – 9 pkt (57%), 7 zb, 2 as, 2 stl, 16 eval

II liga

Rafał Damulewicz (Heavyweight) – 17 pkt (5 x 3 pkt), 3 zb, eval 11
Jakub Wojtyczka (Naturalnie) – 8 pkt, 17 zb, 4 as, eval 18
Borys Balon (Hajduki) – 26 pkt, 4 zb, 4 as, 3 stl, eval 24
Paweł Szulc (OKKS) – 22 pkr, 5 zb, 3 as, eval 22
Artur Pradela (Basket C-L) – 10 pkt, 13 zb, 2 as, 2 blk, eval 21

Pokaż wiadomości

Reklama: